Poradnik · Odbiór osobisty
Odbiór osobisty z restauracji: ile zostaje z zamówienia z platformy, a ile z własnej strony zamówień
W wielu pizzeriach i bistrach część gości z aplikacji dostawczych i tak przychodzi po jedzenie sama: mieszkają dwie ulice dalej, zamawiają w drodze z pracy, odbierają przy ladzie. Za każde takie zamówienie restauracja płaci prowizję, choć kurier stał w miejscu. Ten poradnik pokazuje, jak to policzyć i co z tym zrobić rozsądnie.
Opublikowano
Za co właściwie płacisz platformie
Pyszne.pl, Glovo, Wolt czy Uber Eats dają restauracji trzy rzeczy: gości, którzy o niej nie słyszeli, kuriera, który zawiezie jedzenie, i aplikację, w której klient płaci. Restauracja płaci za to według swojej umowy z platformą, najczęściej procentem od wartości zamówienia. Stawkę i opłaty dodatkowe znajdziesz w swojej umowie i w miesięcznym rozliczeniu — i to te liczby, a nie ogólne szacunki z branży, warto wziąć do kalkulacji.
Przy dowozie ten koszt kupuje coś konkretnego: dojazd do klienta, którego lokal sam by nie obsłużył. Przy odbiorze osobistym przez aplikację platformy kurier nie wyjeżdża, a gość i tak staje przy Twojej ladzie. Zostaje opłata za pośrednictwo w transakcji, którą mogłaby obsłużyć własna strona zamówień lokalu.
Policz jeden zwykły tydzień
Zrób ten rachunek na swoich liczbach: ile odbiorów osobistych było w ostatnim miesiącu, jaka była średnia wartość i jaką stawkę naprawdę zapłaciłeś. Dopiero wtedy wiadomo, czy temat jest wart zachodu.
Policz też drugą stronę. Własna strona ma swoje koszty: abonament za system, opłaty za płatności kartą, czas osoby, która przyjmuje zamówienia, i ulotki, które zapraszają gości. Rachunek ma sens wtedy, gdy po odjęciu tych kosztów zostaje więcej niż przy platformie — i zwykle zostaje tym więcej, im więcej stałych gości odbiera jedzenie sami.
Czego platforma daje więcej niż własna strona zamówień
Nowi goście
Ktoś, kto szuka pizzy w okolicy, zobaczy Cię w aplikacji, a Twojej strony nie znajdzie, dopóki o niej nie usłyszy. Platforma to też reklama.
Dowóz
Jeśli Twoja sprzedaż to głównie dostawa pod drzwi, kurier platformy jest często jedynym realnym rozwiązaniem dla małego lokalu.
Przyzwyczajenie gościa
Gość ma kartę zapisaną w aplikacji i historię zamówień. Żeby przeszedł na Twoją stronę, musi mieć powód i prostą drogę.
Dlatego rozsądny plan rzadko brzmi „zrezygnuj z platformy”. Częściej: zostaw ją do dowozu i do pozyskiwania nowych gości, a stałych gości, którzy odbierają sami, zaproś na własną stronę zamówień.
Jak przenieść stałych gości na własne zamówienia
- 1
Daj powód przy ladzie
Gość, który odbiera osobiście, stoi przy Tobie. Ulotka w torbie z kodem QR do Twojej strony i jedno zdanie od osoby przy kasie działają lepiej niż reklama.
- 2
Pokaż godzinę odbioru
Najważniejsze dla gościa jest to, o której jedzenie będzie gotowe. Strona, na której wybiera godzinę i widzi status, zastępuje telefon z pytaniem „czy już?”.
- 3
Pilnuj tempa kuchni
Limit zamówień na każdy przedział czasu i czas przygotowania sprawiają, że piątkowy szczyt jest do opanowania. Gdy kuchnia się zatka, przycisk pauzy zatrzymuje nowe zamówienia online.
- 4
Licz co miesiąc
Porównuj liczbę odbiorów z platformy i z własnej strony zamówień. Jeśli po trzech miesiącach proporcja się nie zmienia, popraw zaproszenie przy ladzie.
Na co uważać przy własnych zamówieniach
- Karta online musi zgadzać się z kartą w lokalu: ceny, porcje, dodatki, alergeny przy każdym daniu.
- Kto przyjmuje zamówienia w szczycie? Wyznacz jedną osobę i dźwięk, który usłyszy nawet przy piecu.
- Opakowania i czas: danie, które dobrze wygląda na talerzu, po dwudziestu minutach w pudełku bywa inne. Przetestuj kartę na wynos z zespołem.
- Płatność: przy odbiorze w lokalu albo kartą od razu przy zamawianiu. Druga opcja zmniejsza ryzyko, że ktoś zamówi i nie przyjdzie.
Karta na odbiór: krótsza niż w sali
Karta na odbiór osobisty rzadko powinna być kopią karty z sali. Danie, które kelner podaje prosto z pieca, po kwadransie w pudełku traci chrupkość, a sos oddziela się od makaronu. Dlatego warto przejść kartę z kucharzem i zostawić w niej to, co znosi drogę do domu: pizzę, pierogi, zupy w szczelnych pojemnikach, dania jednogarnkowe, sałatki z sosem osobno.
Krótsza karta pomaga też kuchni w szczycie. W piątek o 19:00 kucharz przygotowuje jednocześnie stoliki z sali i torby do wydania, więc każda pozycja, która wymaga osobnego stanowiska, wydłuża czas dla wszystkich. Dobra karta na odbiór ma kilkanaście pozycji, czytelne porcje i dodatki z ceną, a przy każdym daniu alergeny — tak samo jak w lokalu.
Zastanów się również nad ceną. Opakowanie, sztućce i torba kosztują, a gość, który odbiera sam, oszczędza na dowozie. Część restauracji trzyma we własnych zamówieniach te same ceny co w sali i liczy opakowanie osobno, część wlicza je w cenę dania. Ważne, żeby gość widział całą kwotę, zanim potwierdzi zamówienie.
Piątkowy szczyt: godziny, limity, pauza
Największe ryzyko własnych zamówień to sukces. Jeśli w piątek między 18:00 a 19:00 przyjdzie dwadzieścia zamówień na tę samą godzinę, kuchnia przestanie nadążać, a gość, który czekał przy ladzie pół godziny, wróci do aplikacji platformy. Ustal więc trzy rzeczy z góry.
Pierwsza to czas przygotowania: najkrótszy czas od złożenia zamówienia do odbioru, policzony dla piątkowego szczytu. Druga to limit zamówień na każdy przedział czasu, na przykład sześć na kwadrans. Trzecia to przycisk pauzy dla kierownika zmiany: gdy w sali siada duża grupa albo piec ma awarię, zamówienia online zatrzymuje się na pół godziny.
Odbiór osobisty w Slotinie
W Slotinie lokal ma własną stronę zamówień pod osobnym adresem, a link do niej dajesz na swojej stronie internetowej i na ulotce przy ladzie. Gość zamawia z niej na odbiór tego samego dnia, w godzinach serwisu, z czasem przygotowania i limitem zamówień na przedział, które ustawisz, a przycisk pauzy wstrzymuje przyjmowanie w szczycie. Zespół przyjmuje albo odrzuca zamówienie z podanym powodem, oznacza je jako gotowe i odebrane na tablicy odbiorów, a każde nowe zamówienie odzywa się dźwiękiem na urządzeniach lokalu.
Gość śledzi swoje zamówienie na stronie statusu. Płaci przy odbiorze albo kartą od razu, a pieniądze z karty trafiają na konto Stripe restauracji, bez prowizji Slotiny. Pyszne.pl, Glovo, Wolt i Uber Eats nie są ze Slotiną połączone, a dowóz zostaje po stronie platform albo własnego kuriera.
Odbiór osobisty: krótkie odpowiedzi
Czy opłaca się mieć własne zamówienia online obok Pyszne.pl?
Najczęściej dla odbiorów osobistych stałych gości: kurier nie wyjeżdża, więc prowizja za dowóz traci sens. Policz odbiory z ostatniego miesiąca i stawkę z Twojej umowy.
Jak zachęcić gości do zamawiania przez stronę restauracji?
Przy ladzie: ulotka z kodem QR w torbie, jedno zdanie od osoby wydającej i strona, na której gość wybiera godzinę odbioru i widzi status.
Czy gość ma płacić z góry przy zamówieniu na odbiór?
To decyzja lokalu. Płatność kartą przy zamawianiu zmniejsza ryzyko, że ktoś zamówi i po jedzenie nie przyjdzie; płatność przy odbiorze jest wygodna dla stałych gości, których znasz.
Ile zamówień online przyjmować na kwadrans w piątek?
Tyle, ile kuchnia wyda w szczycie obok stolików z sali. Zacznij ostrożnie, na przykład od kilku na przedział, i podnoś limit, gdy czasy wydania się zgadzają.
Czy własna strona zamówień zastąpi kuriera?
Strona obsługuje odbiór osobisty. Dowóz zostaje po stronie platform albo własnego kuriera lokalu.
Odbiór osobisty z własnej strony zamówień, z prowizją 0% · Menu i alergeny · Plan sali dla gości na miejscu · Alternatywa dla Restaumatic: sala czy dowóz · Cennik
Prowizja czy abonament: jak liczyć koszt gościa · Płatności kartą w lokalu · Wszystkie poradniki